wtorek, 2 maja 2017

Wyruchany przez policjanta na służbie [opowiadanie]

Rafał bardzo lubił ostrą jazdę w prawie każdym aspekcie swojego życia. Było rano i wracał właśnie autem z imprezki-domówki w klimatach dres i sneakers. Poprzedniego dnia chętnie dał się bezwzględnie wykorzystać dwóm przystojnym drecholom z dużymi prostymi pałami. Za to jadąc samochodem, uwielbiał duże prędkości i często znacznie przekraczał limity i łamał przepisy.

O fuck. Policja. No to przejebane po całości. Rafał przestraszył się możliwych konsekwencji kontroli drogówki. Było to poza terenem zabudowanym, w środku lasu, a z suszarkami stało dwoje policjantów - mężczyzna i kobieta.

- Dzień dobry, starszy posterunkowy Łukasz Mazur. Zatrzymaliśmy pana, gdyż znacznie przekroczył pan dozwoloną prędkość, która wynosi w tym miejscu 70km/h. Pan zaś poruszał się z prędkością 124km/h. Dokonamy jeszcze kontroli pańskiej trzeźwości.

Rafał dmuchnął w alkomat. Wynik: 0,23 promila. No to mam totalnie przejebane - pomyślał.

- No no, Panie Rafale, pańska sytuacja nie jest zbyt ciekawa. Powiedziałbym nawet, że jest bardzo zła. Ale może dałoby się jakoś na nią zaradzić. Widzę, że ma Pan dość podobne zainteresowania do moich. Też jest Pan z branży?

Kiwnął głową w kierunku czasopisma leżącego na fotelu pasażera. Był to magazyn ze zdjęciami przystojnych i dobrze zbudowanych facetów, akurat otwarty na stronie z dużym plakatem z młodymi wojskowymi bez górnych części munduru, albo bez spodni, z widocznymi ładnymi stojącymi pałami.

Rafał zmieszał się nieco i zawstydził. Nie wiedział co odpowiedzieć:

- Eeee, no tak... Lubię ładnych mężczyzn i kręcą mnie dresiarze... Albo goście w mundurach. Jara mnie ich władza i autorytet...
- No proszę proszę. Bardzo ciekawie - odpowiedział policjant - Myślę że możemy pomyśleć o znacznym zmniejszeniu kary, a może nawet zapomnimy o badaniu alkomatem, jeśli... zaprezentowałbym panu władzę policjanta w praktyce. Co Pan o tym sądzi?

Rafał bardzo chętnie przystał na propozycję policjanta, a na samą myśl o byciu zdominowanym przez gościa w mundurze i na służbie, penis zaczął mu twardnieć i się podnosić.


- No to już już, wychodzimy z auta, nie mam nieograniczonej ilości czasu. - powiedział policjant i mrugnął porozumiewawczo okiem do swojej koleżanki Natalii. Ona tylko się lekko uśmiechnęła - najwyraźniej wiedziała już o co chodzi i nie miała nic przeciwko. Mężczyźni weszli do lasu.

Łukasz był dobrze zbudowanym i wysportowanym 30-latkiem. Miał świetną kondycję, a także mógł się pochwalić naprawdę sporym przyrodzeniem, zakończonym dużą kształtną żołędzią. Miał żonę i dziecko, ale był biseksualny i miał duży pociąg do facetów. Rafał był od niego nieco niższy, na nogach szare dresy, żółte adiki.

- To na początek klękaj i pokaż jak zajmiesz się moją pałą - nakazał Łukasz. Rafał zsunął mu spodnie oraz bokserki w dół i szybko zabrał się do roboty. Porządnie napluł policjantowi na chuja, tak aby było przyjemnie wilgotno i ślisko, po czym zaczął porządnie go obrabiać. Miał dużą wprawę w robieniu loda. Szybko i mocno pracował ustami, przesuwając nimi po całej długości członka, a następnie zajął się głównie żołędzią. Pracował porządnie językiem, a od czasu do czasu brał całego kutasa do gardła.

Policjant głośno sapał i zaczął pojękiwać. Nie spodziewał się tak dobrze wykonanej roboty.

- Oooh, dobry jesteś. Dobra z Ciebie suka... Widzę że umiesz ciągnąć druta. Starczy bo bym zaraz trysnął... Spodnie w dół, stawaj przy drzewie i wypinaj dupę. To rozkaz.

Rafał chętnie spełnił polecenie Łukasza, a ten skuł mu ręce kajdankami, co niesamowicie podjarało ich obu. Policjant powoli wbił całego swojego chuja w dupę Rafała. Ten jęknął głośno. Czuł go bardzo mocno całego w sobie.

- Teraz zobaczysz szmato jak pies potrafi posunąć cwela. Nie spodziewaj się litości z mojej strony.

Policjant niecierpliwie zaczął wykonywać coraz szybsze ruchy biodrami i coraz ostrzej i ostrzej posuwać kierowcę. Dawno nie miał okazji na numerek z innym facetem, a tym bardziej dresikiem. Przycisnął Rafała do drzewa całym swoim ciałem, a ten całkowicie poddał się woli aktywa.

- Podoba Ci się to cwelu... Lubisz dużego chuja w dupsku... - wysapał policjant - ...kończymy grzeczną zabawę suko, teraz zobaczysz co to jest ostra jazda z mundurowym! Klękaj.

Łukasz klęknął za Rafałem i zaczął ostrą brutalną jazdę. Nie miał za wiele czasu. Wbijał się swoim dużym chujem jak szaleniec, głośno klepiąc o dupsko pasywa. Rafał jęczał z narastającego podniecenia i lekkiego bólu. Łukasz sapał coraz głośniej i zbliżał się do finału.

- Spuszczę Ci się suko prosto w dupę... Lubisz to... Lubisz to kurwo pierdolona...

Obaj faceci coraz głośniej jęczeli z przyjemności. Rafał walił sobie szybko pałę i też był już coraz bliżej:
- O kurwa..... Mocniej... Zapinaj mnie mocniej ogierze... Dymaj mnie jak szmatę... Aaaaah tak...

Rafał z krzykiem wystrzelił przed siebie fontanną spermy, a tuż po nim Łukasz trysnął prosto w jego dupie:

- Oooooh ale dobrze... Oooh tak - krzyknął z rozkoszy.

Po chwili policjant rozkuł Rafała z kajdanek i powiedział:

- No no, dobrze się spisałeś. Dobra z Ciebie szmata. Ale życie nie zawsze jest sprawiedliwe. Więc sorry,  ale znacznie przekraczasz limit punktów karnych i muszę zatrzymać ci prawko, w dodatku sprawa idzie do sądu. Chyba nie myślałeś, że zwykłe danie dupy wystarczy?
- Nie dogadamy się jakoś? - zapytał rozczarowany Rafał
- Nie dogadamy. I proszę nie dyskutować z funkcjonariuszem na służbie. Nie będę ryzykował dla Ciebie poważnych potencjalnych poważnych konsekwencji zawodowych.

Ale z niego skończony chuj. Okłamał mnie... Ale przynajmniej dobrze mnie zapiął w dupsko - pomyślał Rafał i zrezygnowany udał się z Łukaszem w kierunku radiowozu

1 komentarz: