wtorek, 20 czerwca 2017

Bezwzględne jebanie starszego brata drechola [opowiadanie]

Nowe opowiadanko z ostrym ruchaniem i dominowaniem starszego brata - dresiarza, po lekturze koniecznie daj znać w komentarzu czy ci się podobało :)


Mateusz spojrzał na swojego starszego brata z satysfakcją.
- Nie masz wyjścia, po prostu musisz mi dać dupy.

Adrian spojrzał mu głęboko w oczy. Ze złością, ale i pewnym podziwem dla przebiegłości i sprytu tego młodzika, którego przecież znał od zawsze. Każdego dnia zadziwiał go on jednak coraz bardziej. Mateusz był przystojnym, wysportowanym 17-latkiem. Na nogach granatowe najcze i białe soxy, czarne błyszczące sportowe szorty. Miał też na sobie białą koszulkę adidasa oraz czapkę wpierdolkę. Wszystko wyglądało na nim super atrakcyjnie i męsko. Miał seksownie owłosione nogi, a także niesamowicie przeszywające spojrzenie. Jego głównym hobby były sporty i gry zespołowe. Z racji wzrostu, świetnie nadawał się do gry w koszykówkę i siatkówkę. Oczywiście najczęściej ogrywał wszystkich kolegów. Zbudował sobie w ten sposób spory autorytet w klasie i większość znajomych się z nim liczyła. Nikt nie wiedział że jest gejem. Gdyby się dowiedzieli, prawdopodobnie spadłby z pozycji lidera grupy na ostatnie miejsce.

Adrian był raczej heterykiem, jednak miewał w głowie coraz częstsze przebłyski zainteresowania innymi mężczyznami. Szybko odganiał od siebie te myśli, bo przecież po co mu to było. Miał od kilku lat atrakcyjną dziewczynę, z którą często uprawiał ostry seks, a także był z nią w świetnej relacji i nie było potrzeby dodawać sobie tego typu atrakcji i urozmaiceń. Coraz częściej zadawał sobie jednak pytanie, czy aby na pewno nie jest biseksem? Miał 26 lat i to raczej dość późna pora na uświadamianie sobie swojej prawdziwej orientacji seksualnej.

- Adrian, przecież dobrze wiesz że mnie niesamowicie jarasz.
- Mordo, jestem twoim bratem, a w dodatku starszym. Czy ty słyszysz co w ogóle mówisz?
- No kurwa, to jest właśnie ostro podniecające że jesteś starszy. Chcę ci zruchać to twoje apetyczne umięśnione dupsko.
- Hola hola... Wyrażaj się trochę. - odpowiedział Adrian, jednak ku jego zaskoczeniu, jego pałka zaczęła powoli się podnosić.
- Przecież nikt nie zrobi ci tak dobrze, jak twój własny brachol. Znam Cię dobrze i dobrze wiem, co ci się spodoba. A mnie tak super podniecasz. Jak razem waliliśmy sobie kiedyś do pornoli, to zawsze chciałem chwycić za twoją grubą pałę i ci zrobić dobrze. Tak żebyś jęczał i wył z przyjemności. A potem wziąć ją do mordy i obrabiać aż do spustu, żebyś trysnął fontanną spermy prosto do mojego gardła. A teraz jest dobra okazja... Nie chcesz raczej, żeby Karolina się dowiedziała że puknąłeś ostatnio inną laskę?
- Ech Mati, nie wiem czy to najlepszy pomysł.
- Zrucham ci dzisiaj porządnie dupsko i spuszczę się z jękiem w środku. Albo się zgadzasz, albo twój związek jest zrujnowany.

Pała stanęła już Adrianowi na baczność, a Mateusz szybko to zauważył. Uśmiechnął się tylko i dodał:
- No już chuju, ściągaj z dupy te swoje seksowne dresy.

Adrian był równie wysokim, zabójczo pociągającym prawdziwym samcem. Był zdecydowanie bardziej umięśniony od swojego młodszego brata. Miał na nogach szare TNy, mocno już znoszone. Rozmiar buta 48 niesamowicie jarał Mateusza, który wręcz szalał na punkcie ogromnych stóp, a takie miał właśnie jego brachol. Pała stawała mu też często na widok czarnych dresów adidasa z białymi paskami, które Adrian miał akurat na sobie. Szara sportowa bluza z kapturem ładnie komponowała się z resztą w super samczą i dresiarską stylówę.

niedziela, 18 czerwca 2017

Jakie opowiadania i teksty was najbardziej jarają?

Powiedzcie mi w komentarzach jakie rodzaje opowiadań was najbardziej podniecają i co wam się najbardziej podoba, albo jakieś propozycje o czym chcielibyście żebym pisał w przyszłości i jak ulepszyć tego bloga :)

Z góry dzięki


piątek, 16 czerwca 2017

Zabawa dwóch drecholi aktywów [opowiadanie]

Wpadł do mnie kumpel - Damian. Siedzieliśmy razem na kanapie i oglądaliśmy na telewizorze moje ulubione dresiarskie filmiki, z wolna macając swoje pałki.


- Wiesz co, mordo? Dojechałbym ostro jakiegoś cwela. Ja go zapnę w dupę a ty w mordę. Zeszmacimy go razem jak ostatniego frajera.

- Znam taką jedną dobrą sukę. Robert, wygląda jak spoko kolo dresik.
- No to dzwoń do niego, bo mój chuj ma ochotę na jebanie.

Na widok Damiana pała zawsze mi stała momentalnie. Siedział koło mnie w samych sportowych spodenkach Nike'a, a ja nie mogłem oderwać wzroku od jego idealnej opalonej klaty, brzucha i owłosionych męskich nóg. Zajebisty samiec. Niestety też aktyw i potrzebny był trójkącik.
- Robercik będzie za jakieś pół godziny. Musimy jakoś zagospodarować ten czas.
- Trochę sneaku nie zaszkodzi.

Zdjąłem z jednej giry czarnego TNa. Mmm, dawał ostro. Dopiero co wróciłem z siłki. Przytknąłem go Damianowi do twarzy żeby ocenił. Wziął głęboki wdech.
- O taak, twoje adiki jebią zajebiście. Prawdziwy męski zapach. Dawaj i drugiego.

Przytykałem mu do mordy raz jednego, raz drugiego. Zsunął spodenki z dupy i nabrał ochoty żeby sobie potrzepać konia. Stwardniał mu jeszcze bardziej i zrobił się już maksymalnie długi. Spodobało mi się, że ma full erekcję od mojego samczego zapachu. Sam zacząłem mu walić pałkę. Twarda, prosta i długa. Mocnymi zdecydowanymi pociągnięciami wilgotnego języka zacząłem mu drażnić suty. Spodobało mu się, a wręcz zaczęło go to doprowadzać do szaleństwa. Coraz głośniej stękał i dyszał:
- Ahh stop, bo zaraz trysnę... Ooo
- Dalej mordo.. Niuchaj moje przepocone TNy..

piątek, 2 czerwca 2017

Cwel na cały dzień - cz. 1 [opowiadanie]

Napisał do mnie że szuka totalnego mastera, który będzie go traktować jak śmiecia i szmatę przez cały jeden dzień, albo dłużej. Spodobały mi się jego foty. Bardzo wysoki tak jak ja, przystojny, włosy na jeża, sportowy styl. Aż dziwne, bo gość wyglądał bardziej na aktywa, ale tym bardziej podjarała mnie jego propozycja.

Chciał żeby nim pomiatać i wykorzystać go pod każdym względem: finansowym, łóżkowym, w sposobie rozmowy, nie mówiąc o agresji fizycznej. To mi się podoba. Był upalny niedzielny poranek. Słonecznie i nieco duszno. Spotkaliśmy się w centrum miasta w centrum handlowym. Oczywiście nie było mowy o jakiejś miłej gadce.

Powoli zmierzyłem go wzrokiem od góry do dołu, a następnie spojrzałem mu głeboko w oczy.
- I co kurwa, szmato, chyba w ogóle nie zdajesz sobie sprawy w co się pakujesz ze mną. Jesteś jebanym frajerem że taką ciotę z siebie robisz. Będziesz kurwa moim posłusznym psem przez cały dzień. - przywitałem go najserdeczniej jak potrafiłem.

Nie odrywałem wzroku i patrzyłem na niego z dominacją. Zobaczyłem w jego oczach totalne podniecenie i ekscytację. Zaczęliśmy chodzić po galerii i doszliśmy do Go Sportu.

- No co tak się kurwa gapisz?? Czekasz na tramwaj czy co?? Wyskakuj z kasy frajerze. Wypatrzyłem zajebiste czarne dresy Adidasa, w sam raz na dzisiaj.

Posłusznie dał mi kilkaset złotych. Poszliśmy do przymierzalni. Dresy były zajebiste, a jemu też się podobały, aż prawie się zaczął kurwa ślinić. Zdjąłem swoje szare TNy, jebały potem jak cholera. Na dworze było 30 stopni w cieniu i giry mi się nieźle w nich kisiły. Przycisnąłem mu jednego do mordy i zacząłem podduszać.

- Żryj kurwo - szerpnąłem ostro - Podoba ci się to, co nie? Spocone jebiące giry to jest to? To kurwa niuchaj, od psa się wiele nie różnisz.

wtorek, 2 maja 2017

Wyruchany przez policjanta na służbie [opowiadanie]

Rafał bardzo lubił ostrą jazdę w prawie każdym aspekcie swojego życia. Było rano i wracał właśnie autem z imprezki-domówki w klimatach dres i sneakers. Poprzedniego dnia chętnie dał się bezwzględnie wykorzystać dwóm przystojnym drecholom z dużymi prostymi pałami. Za to jadąc samochodem, uwielbiał duże prędkości i często znacznie przekraczał limity i łamał przepisy.

O fuck. Policja. No to przejebane po całości. Rafał przestraszył się możliwych konsekwencji kontroli drogówki. Było to poza terenem zabudowanym, w środku lasu, a z suszarkami stało dwoje policjantów - mężczyzna i kobieta.

- Dzień dobry, starszy posterunkowy Łukasz Mazur. Zatrzymaliśmy pana, gdyż znacznie przekroczył pan dozwoloną prędkość, która wynosi w tym miejscu 70km/h. Pan zaś poruszał się z prędkością 124km/h. Dokonamy jeszcze kontroli pańskiej trzeźwości.

Rafał dmuchnął w alkomat. Wynik: 0,23 promila. No to mam totalnie przejebane - pomyślał.

- No no, Panie Rafale, pańska sytuacja nie jest zbyt ciekawa. Powiedziałbym nawet, że jest bardzo zła. Ale może dałoby się jakoś na nią zaradzić. Widzę, że ma Pan dość podobne zainteresowania do moich. Też jest Pan z branży?

Kiwnął głową w kierunku czasopisma leżącego na fotelu pasażera. Był to magazyn ze zdjęciami przystojnych i dobrze zbudowanych facetów, akurat otwarty na stronie z dużym plakatem z młodymi wojskowymi bez górnych części munduru, albo bez spodni, z widocznymi ładnymi stojącymi pałami.

Rafał zmieszał się nieco i zawstydził. Nie wiedział co odpowiedzieć:

- Eeee, no tak... Lubię ładnych mężczyzn i kręcą mnie dresiarze... Albo goście w mundurach. Jara mnie ich władza i autorytet...
- No proszę proszę. Bardzo ciekawie - odpowiedział policjant - Myślę że możemy pomyśleć o znacznym zmniejszeniu kary, a może nawet zapomnimy o badaniu alkomatem, jeśli... zaprezentowałbym panu władzę policjanta w praktyce. Co Pan o tym sądzi?

Rafał bardzo chętnie przystał na propozycję policjanta, a na samą myśl o byciu zdominowanym przez gościa w mundurze i na służbie, penis zaczął mu twardnieć i się podnosić.

środa, 26 kwietnia 2017

Ostry numerek z heterykiem - nauczycielem WFu [opowiadanie]

Mariusz był uczniem jednego z warszawskich liceów. Chodził już do klasy maturalnej i miał 19 lat. Nikt w całej szkole nie wiedział o tym że jest gejem. W ogóle nie wyglądał jak stereotypowy homo. Był wysportowany, wysoki, bardzo męski, ubierał się w dresy i słuchał głównie polskiego rapu. Miał duży autorytet i uznanie u kolegów i nikt nie miał odwagi na niego naskoczyć ani w niczym mu podpaść. Głównie z powodu jego dość wybuchowego charakteru. Konflikty rozwiązywał siłowo lub w wyrafinowany sposób mścił się na innych. Nie miał problemów z ocenami z zachowania, gdyż jego ojciec był dyrektorem szkoły i zawsze wszelkie ewentualne problemy i afery były rozwiązywane na jego korzyść. Byle tylko reputacja syna i honor rodziny zostały zachowane.

Tylko rodzice wiedzieli o orientacji Mariusza. Dopóki wyglądał i zachowywał się ich zdaniem normalnie, jak to chłopak powinien, to totalnie im to nie przeszkadzało. Nie mieli też problemów z jego kolegami dresiarzami oraz ich wspólnymi zabawami. Póki nie przyprowadzał do domu "przegiętych ciot" (jak to określali) oraz to on był aktywem, miał ich pełne wsparcie. Ojciec Mariusza, Krzysztof, nie mógłby znieść psychicznie myśli że jego syn jest posuwany przez kogoś w dupę. Wychował go na kipiącego testosteronem, męskiego i odważnego chłopaka.

Mariusz od zawsze był oczkiem w głowie rodziców. Był jedynakiem i zawsze dostawał od rodziców to czego chciał, pod warunkiem że będzie wobec nich fair. Był nieco rozpuszczony i zapatrzony w siebie.

Od początku liceum bardzo podobał mu się nauczyciel W-Fu - Karol. Przystojny, wysportowany 32-latek był dla niego atrakcyjnym potencjalnym celem. Co prawda był heterykiem i od kilku lat miał partnerkę, jednak nie widział tego jako wielką przeszkodę. Pewnego marcowego dnia nadarzyła się świetna okazja aby spróbować zmusić go do wspólnej zabawy.

Mariusz miał z Karolem dodatkowe wieczorne zajęcia z koszykówki. Był wysoki, bo miał 197cm wzrostu, więc miał do tego sportu duże predyspozycje. Zazwyczaj trenowało z nimi 3 innych kolegów z klasy, lecz tego dnia wszyscy postanowili wieczorem zabalować i wybrać się na urodziny do znajomej.

Była więc świetna okazja. Sam na sam z wuefistą, godzina 21, w szkole był tylko stary woźny który zazwyczaj przysypiał oglądając telewizję, a także sprzątaczka która zajmowała się salami na górnym piętrze. Mariusz pod koniec treningu zapytał, czy mogą pójść do pokoju wuefistów, bo chyba wczoraj zostawił tam papiery dotyczące ewentualnego stypedium sportowego.
- Oczywiście. Świetnie Ci poszło na treningu, w sumie możemy dziś skończyć te 10 minut wcześniej - odpowiedział nauczyciel

Weszli do małej salki, Mariusz zamknął za nimi drzwi i wypalił bardzo bezpośrednio:
- A tak naprawdę, to w ogóle nie chodzi mi w ogóle o żadne papiery. Taki przystojny facet, chciałbym z Tobą pobyć trochę sam na sam. I wiesz... trochę się zabawić
- Słuchaj gnoju, po pierwsze nie jesteś ze mną na ty, a po drugie co ty sobie w ogóle wyobrażasz. To ty niby jesteś pedałem? Nie strój sobie ze mnie żartów, bo to nie jest ani trochę śmieszne. - odpowiedział zdenerwowany Karol
- Wiesz... Nie chcesz po dobroci. A wiesz chyba dobrze kto jest w tej szkole dyrektorem. Myślę że nie chcesz żadnych nieprzyjemności w pracy. Może jakaś nagana? Albo niezbyt miłe plotki? Raczej tego nie chcesz. - odparł Mariusz, uśmiechając się szeroko
- Mariusz, wypierdalaj mi już stąd, natychmiast! Ty gnoju, cwelu jebany!

wtorek, 25 kwietnia 2017

Niekończący się orgazm - zabawa z drecholem przy aucie [opowiadanie]


Tamtego popołudnia nie mogłem usiedzieć w pracy. Mój chuj miał wielką ochotę na ostre rżnięcie, a ja sam nie bawiłem się nim od paru dni i po prostu musiałem zruchać dupsko jakiemuś fajnemu dresikowi. Gdy tylko wyszedłem z pracy, ustawiłem status na Grindr na "fun now". Zacząłem pisać z konkretnym i wysportowanym drecholem który był akurat na spacerze w okolicy.

Spotkaliśmy się przy moim aucie. Pojechałem z nim w ustronne miejsce tuż za miastem, w którym nikt nam nie będzie przeszkadzał w zabawie. Wysiedliśmy z samochodu, usiadłem na masce, a on zaczął porządnie obrabiać mi pałę ustami i ręką. Szybko stanął mi na baczność.

Był w moim typie, czyli typowy wygląd drechola - krótko ostrzyżony, dresy i czarne adiki. Dość szczupły. Na oko miał jakieś 25 lat.

- Tylko wiesz... Ze mną seks jest dość specyficzny. - powiedział nagle - No bo... Jak dojdę to orgazm mi się zbyt szybko nie kończy. Czuję się dalej tak jak na krawędzi wytrysku. Mogę się bawić tak długo jak zechcę i dojść kilka razy pod rząd. Zresztą czasem spuszczam się w bokserki w przypadkowych momentach i mam długie, bardzo silne orgazmy. Ale jesteś tak mega przystojny, że chciałem się ustawić na seks.
- Hmm, to może być ciekawe. Na maskę i wypinaj dupę. - odpowiedziałem krótko, ciekaw jak to będzie w praktyce wyglądać.
- Tylko nie za ostro, ok? Mi niewiele trzeba. A ty masz takiego zakrzywionego do góry długiego drągala, który będzie mnie idealnie drażnił w środku.
- Dobra dobra, nie gadaj już tyle i jedziemy z tym koksem - powiedziałem zniecierpliwiony.

Spoko, wszedłem w niego od tyłu powolnym ruchem i zacząłem wolno i dokładnie suwać swoją pałą w przód i w tył. Daniel, bo tak się nazywał, zaczął szybciej oddychać. Lekko przyspieszyłem i już po minucie zaczął wić się i głośno jęczeć.
- Aaaah, zaczyna się.... Zaraz dojdę... Nie przestawaj. Nie przestawaj... - wysapał

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Słodka zemsta - cz. VII (ostatnia)

Następnego wieczoru, po grupowym gangbangu, w którym głównym daniem był Adam, obaj chłopcy mieli znowu przyjść do Norberta i Andrzeja. Tym razem Adam został główną nagrodą w konkursie i Tomek, który najpóźniej spuścił się w jego rowie, mógł z nim dzisiaj robić co tylko mu się podoba.

Zastraszeni, uznali że niestety nie mają innego wyjścia i przybyli do mieszkania. Tomek już tam czekał.

Jego niespełnione chore fantazje miały właśnie szansę realizacji - bez żadnych konsekwencji. Mariusz wiedział, że kroi się bardzo gruba akcja i na wszelki wypadek włączył dyktafon w swoim telefonie. Andrzej podszedł do Adama i uśmiechnął się złowrogo:
- No no, wczoraj zrobiłeś sensację na naszej imprezie. Wszystkim się bardzo spodobałeś. Dzisiaj będzie trochę ostrzej niż wczoraj, więc szykuj się do ostrej jazdy.
- Chłopaki, jakby co to mam nadzieję że dalej pamiętacie, że kompletnie ośmieszycie się idąc na psy, bo nikt mnie tam nie tknie. A za to wkurwicie mnie tak, że wasz żywot na tym świecie nie będzie długi. Adam, masz być posłusznym cwelem i być zajebistą nagrodą za konkurs. Nie zrób wstydu. - dodał Norbert.

Tomek podszedł do Adama, spojrzał mu prosto w oczy i powiedział: - Będziesz teraz moim psem. Totalną szmatą i frajerem. Zrozumiano?

Adam nic nie odpowiedział, a Tomek wkurwił się i centralnie przyjebał mu z pięści w nos. I jeszcze raz. Chłopak poczuł silny ból i oszołomienie, a krew zaczęła mu lecieć z nosa. Mariusz chciał pomóc swojemu chłopakowi i uciekać, ale Andrzej przytrzymał go tak, że nie mógł się ruszyć.

- Mam nadzieję że czegoś to Cię nauczyło. Tfu, taka suka jak ty nie zadziera z masterem. Szczególnie, jeśli jestem to ja.

Słodka zemsta - cz. VI

Adam i Mariusz leniwie spędzali sobotni wieczór przed telewizorem. Siedzieli przytuleni na kanapie i oglądali głupawą amerykańską komedię. Nagle odezwała się komórka Mariusza, któremu przyszedł SMS.
- To Norbert... Mamy się zbierać do nich do mieszkania i być tam za godzinę. Podobno jest grupowe fun party i mamy w nim brać udział.
- Coś czuję, że nie wróży to dla mnie nic dobrego. - odpowiedział Adam zaniepokojony
- No ale sam wiesz że nie możemy odmówić. Z nimi nie ma żartów.

Chłopcy wzięli wspólny prysznic, ogarnęli się i wyszli z domu. Dotarli na miejsce równo o 21. Okazało się, że byli pierwszymi gośćmi, a cała reszta była zaproszona na godzinę 22.

- Może drinka? - zaproponował Andrzej z tajemniczym uśmiechem. Mariusz przezornie odmówił, a Adam poczuł, że potrzebuje trochę się rozluźnić i zrelaksować i naiwnie przystał na propozycję. Nie wiedział, że są w nim rozpuszczone prochy, które sprawią że stanie się bardziej bezwolny, łatwy i chętny do jebania.

Do pokoju wszedł Norbert. Nie miał na sobie ubrania, jedynie czarną czapkę z daszkiem. Chłopcom również kazał się rozebrać do naga:
- To jest sex party które organizujemy raz na 2 tygodnie. I takie są tutaj zasady, że wszyscy są rozebrani od samego początku imprezy.

Gdy chłopcy zdjęli koszulki, spodnie, soxy i buty, Norbert nakazał Adamowi klęknąć przed nim i postawić mu chuja. Nie było to trudne. Zaczął robić mu loda, mocno ściskając pałkę ustami i prawie od razu stanęła na baczność i zrobiła się twarda jak skała.

- Grzeczny chłopak. Jak na razie dobrze się spisujesz. Widzisz ten niewysoki stół na środku salonu? Teraz się na nim położysz na plecach. Będziesz do niego przywiązany i masz posłusznie przyjmować w siebie pały wszystkich facetów którzy będą na tej imprezie.

Adamowi prochy już dobrze weszły i nabrał dużej chcicy, żeby zruchać mu porządnie dupsko. Z chęcią położył się, a Norbert unieruchomił mu ręce i nogi.

piątek, 21 kwietnia 2017

Bezwzględne dresiarskie jebanie w kiblu [opowiadanie]

Byłem właśnie po ciężkim ale zajebistym treningu na siłce. Spociłem się totalnie, ale nie brałem prysznica. Tak będzie bardziej podniecająco. Miałem ochotę na szybki numerek w toalecie centrum handlowego. Jako że siłownia mieściła się na jego ostatnim piętrze, wystarczyło tylko znaleźć kogoś na grindrze i zabrać się do działania.

Odezwał się akurat fajny dresik. No ładnie, widziałem go przed chwilą na siłowni jak wyciskał sztangę na ławeczce. Zajebisty, męski i przystojny chłopak, a ja myślałem że jest raczej heterykiem. W dodatku 19-latek. Lubię takich młodych.

Spotkaliśmy się przy ławce koło Footlockera. Zmierzyliśmy się wzrokiem i poszliśmy prosto w stronę męskiego kibla. Publiczne akcje bardzo mnie podniecały, bo wiedziałem że na pewno nie będziemy tam sami. To musiał być szybki i ostry numerek. Szybki spust w dupę czy lodzik i do widzenia, wypierdalać.

Na razie w toalecie nie było nikogo. O tej porze akurat w centrum handlowym nie było zbyt dużo ludzi. Niecierpliwie weszliśmy do kabiny z kiblem i zablokowałem drzwi. Było w niej nawet dość sporo miejsca. Chciało mi się lać, a on miał wpisane że lubi piss. No to niech ma cwel to co lubi. Opuściłem dresy, wyciągnąłem swojego ptaka z bokserek i naszczałem mu na ryja.

Podniecił się moim zdecydowaniem i zobaczył że jestem konkretnym skurwielem. Chuj szybko stanął mu na baczność. Strzepnąłem na niego resztki moczu i wepchnąłem mu całego kutasa do mordy.

Słodka zemsta - cz. V

Dwaj filmowcy wciąż głośno dyszeli po tym, jak ostro zgwałcili Adama i Mariusza. Norbert leniwie rozmasowywał swojego powoli opadającego drągala i czuł błogi relaks. Już od czasów liceum fantazjował o brutalnym ruchaniu i agresywnym dominowaniu fajnych młodych dresików i robił to zawsze, gdy tylko nadarzyła się odpowiednia okazja.

Andrzej też był zadowolony po całej akcji, Mariusz bardzo mu się podobał i to on był największym zwolennikiem aby chłopak występował w ich filmach porno. Wcześniej nie miał okazji, żeby porządnie zapiąć go w dupę i teraz mu się to udało. Cieszył się tym bardziej, iż wiedział że Norbert tak łatwo nie odpuści sobie takiego atrakcyjnego i przystojnego młodego towaru i zmusi chłopaków do regularnych sex spotkań.

- Chłopcy, jeszcze od nas nie wychodzicie. Nie tak prędko. Po pierwsze, nikomu ani słowa. Jeden fałszywy ruch i obaj nie żyjecie. I naprawdę nie żartuję. Znajdziemy was bez problemu. Po drugie, jeszcze u nas zostajecie. A po trzecie, będziecie tu przychodzić na każde nasze zawołanie, a od dzisiaj Mariusz będzie u nas grać w filmach za darmo. Podziękuj swojemu chłopaczkowi, bo to on nas wkurwił, a ty nie byłeś wystarczająco ostrożny - powiedział Norbert chłodnym tonem

- Przyzwyczaicie się do nas, ale łatwo nas sie nie pozbędziecie. A policja, buahaha, nic wam nie pomoże bo nie wiecie jakie my mamy powiązania i znajomości. Prawdę mówiąc, nie macie pojęcia z kim wy w ogóle rozmawiacie. - dodał Andrzej


Adam i Mariusz spojrzeli sobie w oczy ze zrezygnowaniem. Nie musieli nawet nic mówić. - O kurwa... - pomyślał tylko Adam i opuścił wzrok. Ciszę przerwał Norbert:
- Dobra, dosyć tego gadania. Ja jestem wiecznie niewyżyty i dzisiaj też mam ochotę na dalszą akcję. Pobawimy się z wami jeszcze trochę. Jak podejdziecie do tego na luzie, to nawet się wam spodoba.

Założył z powrotem białe jebiące soxy, które ostatnio nosił przez prawie dwa tygodnie. Jebały ostrym samczym zapachem. Na dworzu było codziennie gorąco i stopy bardzo mocno mu się pociły, do tego bieganie i treningi na siłce. Rozkazał nagiemu Adamowi żeby kładł się na plecach na podłodze, a sam stanął nad nim i zaczął bawić się jego ciałem. Najpierw przygniatał mu nogi, potem umięśniony brzuch, następnie bawił się klatą i dokładnie sutami.
- A teraz powąchasz sobie moje soxy - odrzekł z uśmiechem

Z całej siły przytknął Adamowi stopę do nosa, a ten zaczął się krztusić ostrym zapachem, ale znalazł w nim coś dziwnie podniecającego.
- Coś się nie podoba?? Niuchaj dalej szmato pierdolona - poirytował się Norbert i zaczął bawić się jego głową, którą obracał na lewo i prawo, lekko kopał, albo przyciskał do podłogi. - No wąchaj psie, jesteś pedałem to ci się kurwa powinien podobać prawdziwy zapach dresa skurwiela. Wąchaj moją girę kurwo.

Kolejna porcja fajnych chłopców



wtorek, 18 kwietnia 2017

Ostra zwierzęca akcja w sklepie osiedlowym [opowiadanie]

Umówiliśmy się o 23:00 w sklepie osiedlowym. Należał on do Daniela, który kilka razy w tygodniu stał za ladą na wieczornej zmianie. 

Był on przystojnym 28-latkiem, a wyglądał o kilka lat młodziej i miał elektryzująco młodzieńczą, nieco łobuzerską urodę. Włosy na jeża, szczupły ale wysportowany, na sobie miał białą podkoszulkę, czerwone krótkie spodenki i airmaxy.

Wszedłem do sklepu. Spojrzał mi głęboko w oczy i przeszył mnie wzrokiem. Wyraźnie jarałem go tak samo jak on mnie. Gapiłem się władczym wzrokiem w jego świecące zielone oczy. 

Powoli podszedł do drzwi, zamknął je na klucz, a także zgasił światło i zasłonił okna. Dookoła zrobiło się ciemno, a jedynym źródłem światła była bardzo jasno świecąca lodówka ze spritem, colą i piwem, która tworzyła zajebistą białą poświatę.

Wziąłem sobie jednego browara i otworzyłem. Cholernie chciało mi się pić.
- Nie myśl sobie że Ci będę za niego płacił.
- Myślę, że odpracujesz mi go w inny sposób. - odpowiedział

Podszedł bliżej i zaczął macać mi przez szorty mojego powoli budzącego się kutasa i jaja. Złapałem go mocno za szyję i stanowczo wepchnąłem mu swojego jęzora do mordy. Poszliśmy ostro w ślinę i nie dawałem mu złapać tchu. Zaczął dyszeć z podniecenia. Przerwałem całowanie, wziąłem łyk piwa i plunąłem mu nim do ryja.
- Masz kurwa szmato tego swojego browara - powiedziałem stanowczo i wylałem mu pół butelki na twarz. Chciał zaprotestować i szybko dostał plaskacza w ryja.
- Ze mną nie ma romantycznie. Będziesz grał na moich zasadach, śmieciu jebany.

Rzuciłem go plecami na ladę, zdjąłem mu koszulkę, zsunąłem w dół spodenki z bokserkami i plunąłem mu w twarz. Chuj stał mi już twardo w gotowości i byłem mocno podniecony zajebistym towarem który leżał przede mną.

piątek, 7 kwietnia 2017

Wieczorne trzepanko [opowiadanie]

Siedziałem wieczorem przed kompem i oglądałem sobie ulubione pornole z dresami, powoli waląc swojego długiego pytona. Rozebrałem się do naga i patrzyłem też w dużym lustrze na swoją klatę i duże nagie stopy, co mnie dodatkowo nakręcało.

Jeden amatorski filmik był wyjątkowo podniecający, i prawie zjebałem się całym ładunkiem spermy na brzuch, gdy aktyw dresik głośno jęczał dochodząc, ruchając pasywa jak niewyżyty chomik. I te dreszcze, które miał strzelając mu prosto w dupę, mocno dopychając kutasa jak najgłębiej. Szybko przerwałem walenie i udało się w ostatnim momencie.

Głośno dyszałem z podniecenia, bardzo mnie korciło zrobić jeszcze te parę śliskich ruchów i dojść, spuścić się z jękiem, strzelając na brzuch i klatę. Ale pomyślałem, kurwa, czy warto sobie zwalić do końca, czy lepiej może zaprosić jakiegoś cwela do towarzystwa i go dobrze wykorzystać. Dobra, chuj tam, spuszczę się i potem będę mógł dłużej go zapinać, aż będzie prosił mnie o litość.

Znowu zacząłem trzepać sobie znowu śliską ręką z dużą ilością żelu, tak jak najbardziej lubię. Położyłem się na łóżku i rozjebałem się na nim jak żaba, Potrafiłem podniecić się samym sobą i patrzyłem na swoje mocno owłosione nogi i seksowne giry, co sprawiło, ze chuj stał mi jak maszt i zrobił się ciemnoczerwony.

Szybkie trzepanko sprawiło, że szybko znowu byłem na granicy. Rozkoszowałem się tym momentem i głośno sapałem. Wystarczyły małe krótkie potarcia żołędzi i wędzidełka a ja czułem się jakbym ciągle szczytował. Kutas pulsował mi jak oszalały, jaja naprężyły się w gotowości do strzału. Ja ciągle męczyłem samego siebie, przedłużając moment strzału,

W końcu poddałem się i kilkoma mocnymi ruchami strzepałem sobie ptaka do samego końca. Jęknąłem głośno z rozkoszy i przeszły mnie silne dreszcze od stóp do głowy. Wystrzeliłem jak z procy, a olbrzymia ilość spermy wylądowała na moim brzuchu, klacie i twarzy. Aaaaah jak dobrze, o kurwa tak. Jak na zabawę solo to było naprawdę dobrze. Po 10 minutach stanął mi znowu. No to nie ma rady, trzeba jeszcze napisać do jakiegoś cwela żeby porządnie i bezwzględnie rozjebać mu dupsko moim dużym chujem...

środa, 5 kwietnia 2017

Słodka zemsta - cz. IV

Adam wszedł po cichu do środka. W przedpokoju nikogo nie było. Drzwi na plan były uchylone i było przez nie widać Mariusza, który akurat leżał na innym przystojnym dresiku i wbijał się agresywnie od tyłu w jego dupę, głośno przy tym przeklinając i chamsko go wyzywając, co jakiś czas bił go też po twarzy i plecach. Robił swojemu chujowi rozgrzewkę przed właściwym nagrywaniem kolejnego pornola i wczuwał się w rolę bezwzględnego chamskiego aktywa.

Ten widok natychmiast sprawił, że Adamowi chuj stanął tak twardo jak nigdy. Zaczął go sobie pocierać i macać przez spodnie.

Reżysera i operatora akurat nie było w mieszkaniu, wyszli na chwilę na fajka. Norbert - reżyser - siedział na murku koło spożywczaka i powoli zaciągał się papierosem.

- No no, powiem ci że coraz bardziej mi się podoba ten nasz Mariusz. Spoko z niego chłopaczek, ma zajebistą dupę i nogi. Już chyba nie wytrzymam i zrucham mu dzisiaj porządnie dupsko. Będzie się koleś stawiał i trzeba mu będzie pokazać najpierw gdzie jego miejsce. Zresztą wiesz co robić. ...albo zrobimy to na dwa baty, nie będę samolubem. - uśmiechnął się złowrogo
- No kurwa, staaary, jak jest dobry towar to trzeba go używać. Najwyżej damy mu wpierdol, i tak się nigdzie nie poskarży. Nam to nikt nie podskoczy. - odpowiedział operator Andrzej.
- Dobra, pora wracać, pokręcimy go trochę jak zapina Aleksa i będzie spoko materiał, a mi już pewnie tak twardo chuj będzie stał, że po prostu go rzuce na podłogę i zrucham od tyłu. Mój drągal już nie może się doczekać. Dobra, wracamy na chatę!

Norbert i Andrzej weszli powoli po schodach, otworzyli drzwi mieszkania i zrobili wielkie oczy.

- No nie kurwa, co to ma być?? Ej, Andrzej, zobacz! - nagle krzyknął reżyser - mamy tu nieproszonego gościa!
- O kurwa, rzeczywiście. - odpowiedział mu kamerzysta i szybko podbiegł do Adama, chwycił mocno za kołnierz kurtki i zapytał:
- Co ty tu do cholery robisz chłopaczku. Wrażeń ci brakuje? Hę? No odpowiedz coś! Co ty tu kurwa robisz?

środa, 15 lutego 2017

Słodka zemsta - cz. III

Adam siedział w nocy przy biurku i mimo dużego zmęczenia i senności przez dobre kilka godzin wpatrywał się w ekran komputera, szukając jakichkolwiek dowodów na to, że Mariusz mógł się spotykać z kimś za jego plecami lub go zdradzić. Mógł to zrobić tylko o takiej porze, gdy jego chłopak smacznie spał.

Adamowi udało się zalogować do skrzynki mailowej i na pierwszy rzut oka nie było tam niczego podejrzanego, jednak po pewnym czasie analizowania jej zawartości znalazł pewien tajemniczy folder na wiadomości o nazwie "abc", zabezpieczony hasłem.

- Hasło "Mariusz123"? Serio? Boże, jaki z niego debil. - powiedział do siebie w myślach - I co my tu mamy ciekawego... O kurwa, no nieźle... To jakiś żart?!

Znajdowało się tam mnóstwo profesjonalnych i dobrze obrobionych zdjęć Mariusza ubranego w dres, lub nagiego w samych adikach i czapeczce, zapinającego innych chłopaków w najróżniejszych pozycjach. Poza tym prywatne linki do parunastu sneakersowych filmów porno z jego udziałem.

Adam obejrzał kilka z nich i ostro się podniecił. Były naprawdę dobre. Ostry, brudny, chamski dresiarski seks na najwyższym poziomie. Chuj stanął mu tak mocno na baczność, że musiał strzepać sobie dwa razy, żeby nieco ostudzić swoje emocje.

Zajebisty młody sporcik


wtorek, 14 lutego 2017

Ostra zabawa drecholi [opowiadanie]

Robert i Kuba byli dobrymi znajomymi od bardzo dawnych czasów, kiedy byli jeszcze w przedszkolu. Mieszkali w tym samym bloku w tej samej klatce schodowej. Obaj byli rasowymi drecholami i byli od zawsze w osiedlowej paczce, do której należało kilka osób z paru okolicznych mieszkalnych wieżowców. Regularnie przesiadywali najpierw po szkole, potem po pracy na ławkach koło jednego z budynków pijąc razem browara lub coś mocniejszego. Chodzili razem po nudnym, szarym osiedlu szukać atrakcji bądź zaczepki, grali razem w nogę oraz solidarnie pomagali sobie gdy któryś z nich miał jakieś kłopoty na dzielnicy.

Robert musiał być świetnym aktorem i ukrywać swoje skłonności, aby nie stracić uznania swoich kumpli, a nawet nie dostać od nich zwyczajnego wpierdolu. Nikt z nich nie rozumiał i nie lubił gejów, a wszyscy z nich byli aktywnymi kibicami i narodowcami. Roberta bardzo kręciły te klimaty oraz jego bardzo męscy, krótko ostrzyżeni i wysportowani  koledzy drechole. Na szczęście nie wyglądał w ogóle jak homo i wciąż w wieku 24 lat nie wiedział o nim nikt w okolicy, poza Kubą.

Kuba zorientował się o jego orientacji przypadkiem, 5 lat temu. Gdy był u niego w domu, z ciekawości przejrzał historię przeglądarki i zobaczył tam sneakersowe i dresiarskie mocne pornole, w których lubował się Robert. Na początku był mocno zszokowany, jednak długoletnia znajomość, braterstwo i wspólne wspomnienia jako najlepsi koledzy od przedszkola zadecydowały, że postanowił nie wspominać o tym nikomu z całej osiedlowej paczki.

Nie mówiąc o tym, że to wydarzenie sprawiło, iż sam zaczął zastanawiać się nad tym kim sam tak naprawdę jest. Niby lubił od zawsze laski, przeleciał już ich w życiu wiele, miał też kilka dziewczyn. Jednak ostatnimi czasy zadziwiająco bardzo podniecały go też duże męskie stopy, owłosione nogi, albo niuchanie znoszonych adików i soxów. Do wysportowanego męskiego ciała też zaczął się powoli przekonywać i w sumie nie miałby też oporów żeby przelecieć dla odmiany jakiegoś fajnego drechola.

Od tamtej pory regularnie wspólnie trzepali sobie gruchy do dresiarskich pornoli, a także mieli dodatkowy wspólny temat rozmów. Czegoś im jednak w tym wszystkim brakowało. Żaden z nich nie miał ochoty opierdolić drugiemu pałę, a tym bardziej wcielić się w rolę pasywa, a korciło ich żeby razem spróbować jednak w jakiś sposób ostrego i prawdziwego dresiarskiego jebania.

Wpadli na plan, że założą konto na jednym z gay portali i stworzą fikcyjne konto jakiegoś przystojnego młodego pasywa sporcika, aby przyciągnąć fajnego aktywa dresa, a następnie zmuszą go siłą do dania dania im dupy. Obaj szukali naprawdę męskiego łobuza, którego mogliby wykorzystać i wyjebać na dwie pały. Jako że byli naprawdę napakowani i mieli dużo siły, nie powinno być większych problemów ze zdominowaniem kolesia.

Pewnego letniego dnia umówili się w mało uczęszczanym miejscu na skraju miejskiego lasku z bardzo przystojnym 20-letnim gejem drecholem o imieniu Damian. Gdy byli już na miejscu, z daleka widzieli że to będzie idealny kandydat na dobre ruchanie. Nie odróżniał się od nich stylem, był męski, jednak trochę niższy i szczupły więc łatwo było go zmusić do wszystkiego siłą.

Damian ostro zdziwił się, gdy zamiast swojego wymarzonego ładnego pasywa zobaczył dwóch groźnie wyglądających dresów. Bał się, że może to są hetero i chcą mu tylko spuścić wpierdol za to że jest gejem. Zaczął uciekać, jednak Robert i Kuba go szybko dogonili, zatrzymali i przytrzymali siłą, tak aby nie mógł się ruszyć ani ich uderzyć.

Słodka zemsta - cz. II


Mariusz był szalenie wkurwiony na swojego chłopaka. "Nie daruję mu tego." - zapalił się do zemsty. Zapalił fajka zdenerwowany i szybko obmyślił plan działania.

Po paru minutach otworzyły się drzwi klatki schodowej i z bloku wyszedł młody, przystojny dresik. To na pewno musiał być ten jego kochanek. Trzeba teraz tylko dobrze do niego zagadać i nie zjebać sprawy i będzie słodki rewanż.

- Hej, poczekaj chwilę, chciałbym zamienić z tobą kilka zdań jeśli pozwolisz. - zagaił rozmowę Mariusz. Chodźmy na klatkę, pogadamy chwilę.
- A kim to ty jesteś? Znasz mnie skądś czy co? - zapytał Kamil
- Nie, nie znamy się. Ale wnioskuję że prawdopodobnie byłeś teraz u mnie w mieszkaniu.
- U ciebie? Co ty kurwa gadasz. Człowieku, daj mi spokój, nie mam czasu na jakieś głupie rozmowy.
- No jestem pewien że byłeś. Słyszałem "interesujące" odgłosy dochodzące z mojej sypialni, bo okno nie było zbyt dobrze domknięte...
- Eeee, że co?... O kurwa nieźle... Ja lepiej sobie stąd pójdę. - odparł zaszokowany Kamil i zaczął powoli iść w swoją stronę.
- Nie, zaczekaj. Nie jestem zły na ciebie, to nie twoja wina że nie wiedziałeś że Adam ma chłopaka. - Mariusz zaszedł mu drogę i starał się kontynuować rozmowę.
- Ja nie chcę się wpierdalać w cudze związki i jakieś gierki pomiędzy wami. Zdradził cię to zdradził. Muszę przyznać że jest zajebistym ogierem więc musisz mieć z nim naprawdę dobrze w łóżku.

Nagle zatrzymał się i zamyślił. Spojrzał się Mariuszowi prosto w oczy, i po długiej pauzie powiedział:
- Ej, człowieku. W sumie to dziwne w chuj... Też wyglądasz zajebiście, jesteś przystojnym dresem, więc kurwa o co tu w ogóle chodzi? Daj mu ostry wpierdol za karę, każ mu się wyprowadzić, a ja się w to nie będę dalej mieszać... Chyba że znowu mi się zachce z nim jebać, bo jak już powiedziałem gościu jest zajebisty. I tak już raczej nie będziecie razem to nie zrobi ci to różnicy. A teraz już daj mi święty spokój.
- Nie. Ja wymyśliłem teraz genialny plan i pomożesz mi go zrealizować. Powiedz tylko czy ci się podobam na tyle, żeby ze mną pójść do łóżka. Jestem uni, więc - sorry za bezpośredniość - też chętnie wyjebię cię w dupę bo rzeczywiście jesteś ładny.
- O ja pierdole. Zwariowałeś człowieku? Mam się z tobą jebać i to jest ten twój genialny plan? Zaraz chyba pęknę ze śmiechu. Odpuść sobie lepiej.
- Skoro umawiasz się na fun, to chyba nie robi ci różnicy jeszcze jeden numerek, tym razem ze mną. Sam powiedziałeś że też ci się podobam.
- Koleś, wykluczone. Nie będę się bawił w jakieś gierki pomiędzy wami. - powiedział definitywnie Kamil.
- Ok. A jeśli bym ci za to zapłacił? I to naprawdę nieźle? 8 stów może być?

Kamil spojrzał na niego zdziwiony i zaciekawiony. Nie miał zbyt dużo pieniędzy i miał trochę długów które musiał jak najszybciej spłacić. W sumie nie taki zły deal, tyle kasy za numerek z kolejnym fajnym drecholem? Tylko jaki to w ogóle miało sens dla tamtego gościa?

- No... tylko jest w tym wszystkim jeden mały kruczek. - dodał Mariusz. - Wyrucham cię ostro jak szmatę na oczach mojego chłopaka. On będzie związany i będzie musiał na to patrzeć do samego finału.
- O, to żeś dojebał z grubą akcją. Koleś, płacisz mi tysiąc złotych i wtedy się na to godzę. Tylko jak już będę wchodził do twojego mieszkania to zapłacisz mi całą sumę z góry.
- Ok, tylko potem bez żadnych kombinacji. Umowa stoi?
- Stoi.
- A kutas ci stanie jak cię teraz pocałuję?

poniedziałek, 13 lutego 2017

Słodka zemsta - cz. I

Adam wrócił dużo wcześniej niż zwykle z pracy do domu i było jeszcze parę godzin do powrotu jego chłopaka, Mariusza. Byli parą już od dość długiego czasu, bo od dobrych 4 lat. Poznali się gdy Adam miał 17 lat, Mariusz był o 5 lat starszy.

Układało im się naprawdę nieźle, obaj byli dresikami, lubili sneak, i podobali się sobie wzajemnie. Na początku jebanie było wyśmienite, codzienne mocne orgazmy, obfite strzały w dupie bez gumy, ostra jazda w zwariowanych akrobatycznych pozycjach lub romantyczny, długi, powolny i głęboki seks.

Niestety, mimo to, z biegem lat w łóżku zapanowała u nich nuda, przerobili wszystkie możliwe pozycje, fetysze, i ostatnimi czasy zapanowała straszna rutyna, nie mówiąc o tym że Mariusz prawie codziennie odmawiał wieczornego numerka. Czasami łaskawie zrobił Adamowi lodzika, ale nieco na odwal i w ogóle to nie wystarczało.

Prawdopodobnie Mariusz nie miał już na to kompletnie siły i nastroju po codziennej ciężkiej fizycznej harówie w supermarkecie. Nie byłoby to dziwne, bo nikt przy 12h codziennej męczącej roboty nie miałby ochoty na jakieś seksualne przygody, nie mówiąc już o tym że kutas nawet nie ma jak stanąć na baczność przy tylu codziennych stresach z powodu wymagającego szefostwa. Robił jednak podobno nadgodziny i zarabiał dodatkową kasę dla nich, aby mogli odkładać na wspólne marzenia i porządny remont mieszkania.

Zresztą Adam miał od zawsze dużo większe potrzeby seksualne i praktycznie codziennie ogromną chcicę, którą rozładowywał wielokrotnym trzepaniem do ulubionych dresiarskich pornoli. Często lubił też niuchać swoje jebiące adiki, a potem jednego posuwać do końca i się w nim spuścić, jęcząc głośno. W wieku 21 lat hormony buzowały w nim dalej bardzo mocno. Coraz częściej przez umysł przechodziły mu myśli, że chciałby czasami zabawić się z kimś innym, skoro nie może zbyt często ze swoim własnym facetem. Zazwyczaj rozpędzał je szybko, jednak tamtego dnia żądza porządnego jebania była u niego tak duża, że zaślepiony fantazjami postanowił na szybko poszukać kogoś w Internecie. Zamiast otwarcie porozmawiać z chłopakiem o problemie, droga na skróty wydała mu się bardzo ekscytująca i atrakcyjna.

Gdy chciał nad czymś głębiej pomyśleć, robił swój ulubiony słowiański przykuc na blacie kuchennym (i tak nikt nie widział), palił fajka i snuł plany działania. "Kurwa, no zrobię to i tyle" - pomyślał. "Jak mam to zrobić, to nie mam co dłużej czekać. Jak sobie teraz zwalę to i tak mi to na długo nie pomoże, a i satysfakcja nie ta".


Znalezienie chętnego na szybki numerek nie było w ogóle ciężkim zadaniem, bo był bardzo atrakcyjną osobą, z czego świetnie zdawał sobie sprawę. Miał wzrost koszykarza - 196cm, do tego był naprawdę przystojny i wysportowany. Nie mówiąc o tym, że ładny aktyw dresiarz to raczej rzadki gatunek, dość mocno pożądany przez rzesze pragnących dominacji pasywów.

Kilkanaście minut na portalach, paru kandydatów, kilka szybkich wymian wiadomości i znalazł się 22-letni dresik pasyw o imieniu Kamil. Przystojna morda i chętny na "right now". Poza tym chciał być mocno zdominowany i szukał łobuza który go bez litości przerżnie. Miał przybyć za około 20 minut, więc zostało dużo czasu na ostrą zabawę.

Dresik

Wyobraź sobie że wchodzisz do pokoju i widzisz takiego fajnego drechola w TNach i czapeczce leżącego nago na twoim łóżku. Co byś z nim robił? :D



Zajebiste młodziki bez koszulki

Mnie wszystkie foty jarają - a tobie kto najbardziej wpadł w oko?




piątek, 20 stycznia 2017

Szantażowanie szefa [opowiadanie]

Przywiązałem mu mocno ręce i nogi do łóżka, tak że nie mógł się kompletnie ruszyć. Na początku nie chciał się na to zgodzić.

- Słuchaj pierdolony cwelu, albo dajesz się przywiązać, albo jutro z samego rana wszystkie twoje machloje i przekręty lądują w prokuraturze. - powiedziałem chłodno
- Ty debilu, co ty wyprawiasz? Co prawda jestem bi, ale nie mam ochoty tego robić z facetem. Mam żonę, zdajesz sobie z tego sprawę człowieku?

Gówno mnie to obchodziło. Przeszedł mnie dreszcz satysfakcji gdy pomyślałem o tym co zamierzam z nim zaraz zrobić. Opierał się jeszcze przez chwilę, jednak ostatecznie gościu zgodził się na wszystko, co mu kazałem. Grzecznie leżał już na plecach skrępowany i czekał na moje dalsze decyzje.

Zdjąłem z giry przepoconego białego soxa - noszone od prawie tygodnia i jebały ostro moim samczym, męskim zapachem. Zdecydowanym ruchem przytknąłem mu go do nosa żeby niuchał, a następnie wepchnąłem do mordy, tak że prawie zaczął się dławić.

Uśmiechnąłem się demonicznie i wziąłem swoje czarne TNy, też jebały mocno po treningu na siłowni i przycisnąłem do ryja, tak że ledwo mógł oddychać.

- No wąchaj suko - rozkazałem z satysfakcją - masz tu kurwa prawdziwy zapach samca, nie jakieś perfumy.

No proszę proszę, a jednak mu się spodobało - jego duży chuj zdecydowanie miał już za ciasno w bokserkach i chciał się uwolnić na zewnątrz. Ale nie tak szybko. Macałem go parę ładnych chwil przez materiał, aż zaczął mocno pulsować i zrobił się naprawdę twardy.

Szybkim ruchem ściągnąłem mu bokserki z dupy i zacząłem obrabiać chuja ustami. Robiłem to bardzo mocno i szybko, ale nie mógł nawet jęczeć przez mojego jebiącego soxa w swojej mordzie. Zaczął wić się na łóżku i próbować wydawać z siebie jakieś odgłosy.

Drażniłem wędzidełko bardzo szybko językiem, co jakiś czas połykałem całego i dałem mu poruchać swoje gardło. Szybko zauważyłem że robi się bardzo twardy, a żołądź fioletowa. Nie chciałem żeby zjebał się tak szybko.

Przerwałem stymulację gdy był na samej granicy.
- Nie ma tak dobrze szmato, chciałoby się już dojść i mieć z głowy, co nie?

Przez dobrych parę minut męczyłem go, doprowadzając na granicę strzału i przerywając w odpowiednim momencie. Wyjąłem mu soxa z mordy. Zaczął bardzo głośno jęczeć i prosić żeby mógł już dojść.

czwartek, 19 stycznia 2017

Sporciki i słodziaki [7 FOT]

Na przystojne mordy ładnych młodych sporcików zawsze fajnie popatrzeć;) Którego byście brali i co byście z nimi robili?




środa, 18 stycznia 2017

Fajne ciacho

Morda i sylwetka mój gust. Wymacałbym mocno klatę i suty, a potem zajął się pałką. A wy?


wtorek, 17 stycznia 2017

Z trenerem z siłowni [opowiadanie]

Wziąlem do ręki jego nabrzmiałego, czerwonego, pulsującego chuja. Stał twardo, był nieco zakrzywiony do góry i miał dużą żołądź. Gościu miał też bardzo duże jaja, które na pewno produkowały ogromne ilości spermy.

Porządnie naplułem na jego kutasa i zacząłem szybko i zdecydowanie ruszać ręką w górę i w dół. Usłyszałem mruknięcie zadowolenia. Potem wziąłem go do mordy i zacząłem szybko drażnić wędzidełko językiem i chyba trafiłem w dziesiątkę, bo jęczał coraz głośniej i głośniej. No kurwa, podobało mu się to. Chyba zbliżała się kulminacja. Gość wyglądał na nieźle wyposzczonego, a nie chciałem żeby tak szybko się zjebał, więc nagle przerwałem stymulację gdy wydawało mi się że już zaraz będzie tryskał.

Spojrzałem na jego apetyczną dupę i nagie, duże, samcze stopy. Zajebisty widok i nagroda za dzisiejszy ciężki trening klaty i brzucha. Mi też chuj stał twardo jak skała i miał ochotę na przyjemności.


Kuzyn piłkarz [opowiadanie]

Parę ładnych lat temu, na jesieni. Przyszedł długo wyczekiwany przeze mnie dzień, bo do domu przyjechał do mnie znowu kuzyn Adrian. Jest młodszy ode mnie o dwa lata, a wtedy miałem 19 a on 17 lat.

Wpadał do nas z 2-3 razy do roku, bo miał u mnie w mieście regularnie jakieś specjalne tygodniowe piłkarskie treningi, a nie było sensu żeby nocował w jakimś hotelu i żeby jego rodzice wydawali niepotrzebnie kasę, skoro przecież można przyjechać do rodziny.

Nie powiem, bardzo mi się podobał. Był wtedy moim ideałem chłopaka. Wysportowany, wysoki, zaradny, a do tego naprawdę przystojny. No po prostu super morda. Krótkie włosy na jeża, nieco cwaniacki wyraz twarzy. Był po prostu z niego kawał fajnego chłopa.

Gdy trzepałem sobie konia, często fantazjowałem że robię z nim różne niegrzeczne rzeczy ;) Niestety, wszystko wskazywało na to, że jest hetero, poza tym miał dziewczynę. No ale mimo wszystko, jako że to mój kuzyn, mogłem się na niego dość bezkarnie patrzeć i karmić swój wzrok jego super zajebistym wyglądem. Szczególnie, gdy późnym wieczorem i z rana chodził bez koszulki. Widok jego idealnej klaty piłkarza i apetycznych sutów sprawiał że mój drągal od razu stawał na baczność. Nie mówiąc już o dużych, długich, pięknie wąskich stopach, które działały na mnie niesamowicie. 46-47 na pewno. Świetnie prezentowały się też w białych soxach albo piłkarskich najeczkach.

Gdy brał prysznic, to często udawało mi się go podglądać przez uchylone drzwi, czasami też podawałem mu rzeczy jeśli czegoś zapomniał i szybko mierzyłem go wzrokiem. Wydawało mi się że raz nawet z tym przesadziłem i zauważył moje nadmierne zainteresowanie jego ciałem, jednak specjalnie tego na szczęście nie komentował. Miał naprawdę ładną, prostą, dość grubą pałkę, na oko z 18-19cm (tak, widziałem też stojącego), z bardzo ładną, dużą żołędzią. Wiele razy miałem ochotę za nią mocno chwycić i mu nią ostro strzepać aż do wytrysku, tak aby Adrian po prostu jęczał z rozkoszy.

No ale niestety, to było tylko w sferze marzeń. Co prawda jako młode szczyle waliliśmy sobie konie z raz czy dwa do jakiegoś pornola, ale to było dawno i nieprawda.

Wszystko zmieniło się pewnego dnia, gdy wróciłem ze swoich zajęć do domu. Rodziców nie było, usłyszałem za to głośne sapanie dochodzące z mojego pokoju (obaj spaliśmy u mnie, ja na łóżku on na materacu). Chyba nie zauważył że wszedłem do domu i w najlepsze trzepał swojego dużego byka do jakiegoś porno, które oglądał na moim kompie. Przez uchylone drzwi miałem świetny widok na całą sytuację. Bardzo mnie to podnieciło, ale doznałem prawdziwego szoku, kiedy zobaczyłem co jest na ekranie monitora.

...Dwóch dresów uprawiających ostry seks od tylca w sneakersowych klimatach. O kurwa, to mój zajebisty kuzyn jest jednak pedałem tak samo jak ja? No ładnie ładnie, czyli dziewczyna to tylko taka przykrywka, a pewnie piłkarskie upodobania też nie wzięły się znikąd. W końcu tyle miał seksownych sporcików i ciach dookoła.

Powstrzymałem emocje, zobaczyłem tylko jak dochodzi i

środa, 11 stycznia 2017

Jebanie drechola w plenerze

Początek lipca, kolejny słoneczny i upalny dzień. Od samego rana miałem straszną ochotę na jebanie. Aż korciło mnie, żeby sobie szybko zwalić przy jakimś ulubionym dresiarskim pornolu, ale nic nie zastąpi porządnego, ostrego numerka. Po prostu musiałem zamoczyć swojego chuja w dziurze, a mój drągal stał twardo na baczność i w pełnej gotowości do działania.

Miałem ochotę na seks z jakimś młodym sporcikiem łobuzem, oczywiście w dresach, białych soxach i fajnych najeczkach. Wszedłem na fellow i zacząłem poszukiwania. Jako że mam na profilowe ustawione dość prowokujące zdjęcie, szybko odezwało się do mnie parę osób które były online, w tym Krzysiek - zajebisty młodzik dresik, 21 lat, bardzo krótko ostrzyżony, klatka idealnie wyrzeźbiona, nie przesadnie tylko w sam raz. A ten chamski i bezczelny wyraz twarzy zadziałał na mnie jak magnes... Wyglądał na prawdziwego łobuza, całe szczęście że pasyw i napisał w profilu że lubi bardzo ostrą jazdę oraz że chętny na right now. No to jedziemy z tym koksem

Ustawiliśmy się w lesie nad rzeką, w rzadko uczęszczanym miejscu, niemalże idealnym do porządnego plenerowego zaruchania. Chuj stał mi dalej twardo, bo wyobrażałem sobie przez całą drogę co będę dokładnie z tym Krzyśkiem robił.

Przywitaliśmy się, niestety nie za bardzo dało się z nim sensownie pogadać - ale po chuj tracić czas na pierdoły, jak można po prostu zabrać się do roboty i przejść do czynów.

- Wiesz, kurwa, że ze mną to nie będzie lekko - odparłem chłodno i chwyciłem go władczo za szczękę, odchylając mu głowę do tyłu
- Ściągaj wszystko z siebie, i to już - dodałem.
- Ok ok, jełopie, ale ma być porządne jebanie i mnie tak zapniesz jak prawdziwy aktyw drechol, bo inaczej to się wkurwię. Masz być jak prymitywny zwierzak, żebym tu przypadkiem nie marnował czasu - zażądał ostro Krzysiek, co tylko mnie rozjuszyło. Co ten gość sobie myśli, już on zobaczy kto tu jest ekspertem od ruchania.