wtorek, 6 października 2026

Z randomowym dresem w przebieralni


Jego spocona klata naprężyła się, a brzuch rytmicznie podnosił się i opadał. Miał na sobie tylko czerwone plażowe spodenki, które były opuszczone do kolan.

Teraz zacząłem mu lizać suty i drażnić je językiem, a on mimowolnie stęknął i napiął palce u stóp. O tak, byku. Taki niby łysy wysportowany młody alpha male, a też przede mną nie ukryje że ma swój czuły punkt;)

Nie przestawałem jechać mu na ręcznym. Jego twardy chuj pulsował i zrobił się mega duży i ciemny. Gościu generalnie zaczął coraz bardziej dyszeć i stękać.

Tak kurwa, jęcz jak ci dobrze.

Gościu jednak dość mocno się hamował, bo byliśmy w małej budce-przebieralni koło plaży. Zamykana i na uboczu, ale zawsze ktoś mógł coś usłyszeć.

Ale ładny, na oko jakieś 35 lat... opalony i taki szczupły ale mocno umięśniony. Łysy i chyba bi, bo wyglądał aż zbyt męsko na po prostu geja. Miał mega duże giry, chyba 46 albo 47 tak na oko.

Ale mu było dobrze. Patrzył mi się prosto w oczy i dyszał. Czułem że już długo nie wytrzyma...

wtorek, 12 maja 2026

Ostre jebanie młodzików... Ale czy tylko?


W oddali usłyszałem dyszenie i jęki. Szedłem powoli w kierunku pryszniców na parterze, mocno zaintrygowany... To był spory obiekt szkoleniowo-hotelowy dla młodych piłkarzy, przyległy do kilku boisk treningowych.

Była dopiero 22 i niezbyt mogłem spać, a wydawało mi się że gdzieś na parterze musiałem zostawić swoje klucze do auta. Dobry pretekst żeby chwilę się przejść po pustych korytarzach zanim znów zalegnę w niezbyt wygodnym łóżku.

Rzeczywiście, słyszałem jakieś posykiwanie, stękanie i coraz szybsze i bardziej zdecydowane odgłosy klepaniny, która kojarzyła mi się tylko z jednym....

Byłem już przy łazienkach, a drzwi do sekcji z prysznicami i umywalkami były przymknięte. Ale bardzo wyraźnie wszystko było słychać.

- Jesteśmy tu sami, szmato.... Nikt ci nie pomoże. Grzecznie się dalej wypinaj kurwa, albo cię podpierdolę do trenera, że mi chciałeś zajebać kasę.

Młody samiec był prawie całkowicie nagi i bardzo spocony. Zobaczyłem go przez szparę w drzwiach.. To był Norbert. Jeden z większych łobuzów w grupie... Teraz to i mi stanął na jego widok... Taki szczupły i umięśniony młodzik to nie byle co...

Łysy 17-latek z dresiarską mordą, a przede wszystkim wysoki i z wielkimi długimi bosymi girami... Piłkarskie szorty miał zsunięte na kolana i posuwał swojego mniejszego rówieśnika od tyłu....

A ten tylko jęczał, przyjmując całą lekko zakrzywioną pałę, którą młody patus wbijał mu coraz agresywniej i mocniej po same jaja.