wtorek, 6 października 2026

Z randomowym dresem w przebieralni


Jego spocona klata naprężyła się, a brzuch rytmicznie podnosił się i opadał. Miał na sobie tylko czerwone plażowe spodenki, które były opuszczone do kolan.

Teraz zacząłem mu lizać suty i drażnić je językiem, a on mimowolnie stęknął i napiął palce u stóp. O tak, byku. Taki niby łysy wysportowany młody alpha male, a też przede mną nie ukryje że ma swój czuły punkt;)

Nie przestawałem jechać mu na ręcznym. Jego twardy chuj pulsował i zrobił się mega duży i ciemny. Gościu generalnie zaczął coraz bardziej dyszeć i stękać.

Tak kurwa, jęcz jak ci dobrze.

Gościu jednak dość mocno się hamował, bo byliśmy w małej budce-przebieralni koło plaży. Zamykana i na uboczu, ale zawsze ktoś mógł coś usłyszeć.

Ale ładny, na oko jakieś 35 lat... opalony i taki szczupły ale mocno umięśniony. Łysy i chyba bi, bo wyglądał aż zbyt męsko na po prostu geja. Miał mega duże giry, chyba 46 albo 47 tak na oko.

Ale mu było dobrze. Patrzył mi się prosto w oczy i dyszał. Czułem że już długo nie wytrzyma...