Jego spocona klata naprężyła się, a brzuch rytmicznie podnosił się i opadał. Miał na sobie tylko czerwone plażowe spodenki, które były opuszczone do kolan.
Teraz zacząłem mu lizać suty i drażnić je językiem, a on mimowolnie stęknął i napiął palce u stóp. O tak, byku. Taki niby łysy wysportowany młody alpha male, a też przede mną nie ukryje że ma swój czuły punkt;)
Nie przestawałem jechać mu na ręcznym. Jego twardy chuj pulsował i zrobił się mega duży i ciemny. Gościu generalnie zaczął coraz bardziej dyszeć i stękać.
Tak kurwa, jęcz jak ci dobrze.
Gościu jednak dość mocno się hamował, bo byliśmy w małej budce-przebieralni koło plaży. Zamykana i na uboczu, ale zawsze ktoś mógł coś usłyszeć.
Ale ładny, na oko jakieś 35 lat... opalony i taki szczupły ale mocno umięśniony. Łysy i chyba bi, bo wyglądał aż zbyt męsko na po prostu geja. Miał mega duże giry, chyba 46 albo 47 tak na oko.
Ale mu było dobrze. Patrzył mi się prosto w oczy i dyszał. Czułem że już długo nie wytrzyma...
Mocno naplułem mu jeszcze na chuja i wziąłem go do ryja. Mmm... taki trochę spocony. No to teraz to już się zaraz spuści chłopak...
Zaczął się już wić, oddech mu przyspieszył.... No to kończymy tę robotę.....
Połykałem go całego aż po gardło.... O tak kurwa, już to czułem że zaraz będzie finisz. Kutas zrobił mu się już maksymalnie twardy.... I w końcu tak stęknął że wiedziałem że już jest na szczycie....
Wyciągnął mi go szybko z ryja i cicho jęczał i trzepał sobie teraz już sam szybko, wylewając na moją mordę mnóstwo świeżego, ciepłego kleju.
O taaak... tryskaj kurwa wszystkim co masz w tych dużych wiszących jajach. Ale się na mnie zlał. Dużo towaru.
Ale teraz to dopiero był fajny spocony byczek z niego.
Wcześniej gapił się na mnie cały czas na plaży. Od razu zauważyłem to spojrzenie. Jego partnerka poszła po coś czego zapomniała, pewnie do apartamentu który mieli wspólnie wynajęty.
Po chwili niepewności i zastanawiania się, też odczytał mój wzrok i to jak mierzę go od stóp do głów.
W końcu poszedł i powiedział cicho:
- Mamy 15 minut zanim wróci...
- No to akurat żeby zająć się trochę twoim sprzętem...
No nie powiem, taki umięśniony młody byczek z dużymi girami. Trochę myślałem że to jak jakiś sen żeby okazał się bi... A jednak.
A teraz, po wszystkim, stał przede mną z opuszczonymi kąpielówkami, świeżo opróżnionym worem i dalej jeszcze sapał i dyszał z wrażenia...
- Mordo, ale to było dobre. Moja dziewczyna nigdy by mnie tak nie obsłużyła... Co chcesz w zamian?
- Proste. Twoją dupę - ale bez gumy.
- Nigdy tego jeszcze tak nie robiłem. Chcesz być pierwszy?
- Pokaż to dupsko.
Klepnalem go w pośladki. No kurwa ale ładna dupa. Chuj mi stal jak szalony.
- Ale to już dopiero jutro się uda. Za parę minut wróci tu moja dziewczyna.
Dlatego na ten moment sobie tylko trzepałem, a jak już byłem blisko to podsunąłem mu mojego twardego chuja prosto do ryja.
Wziął go całego po jaja, a ja praktycznie od razu nie wytrzymałem i strzeliłem... Ale to był odlot. Kutas pulsował mi mocno, a młody łysol połykał wszystko do ostatniej kropli.
Minęła minuta zanim skończyłem dyszeć i wróciłem do rzeczywistości dookoła.
- No, ale mam nadzieję że na dzisiaj jesteś też zadowolony - szepnął z uśmiechem
- No kurwa połyk pierwsza klasa...
Osobno wyszliśmy z tej przebieralni zachowując lekki czasowy odstęp. Miałem też jego numer telefonu i miałem kontaktować się następnego dnia...

O kur... ze cos napisałeś to szok
OdpowiedzUsuńEkstra, czekam niecierpliwie na drugą część!
OdpowiedzUsuń