piątek, 21 kwietnia 2017

Bezwzględne dresiarskie jebanie w kiblu [opowiadanie]

Byłem właśnie po ciężkim ale zajebistym treningu na siłce. Spociłem się totalnie, ale nie brałem prysznica. Tak będzie bardziej podniecająco. Miałem ochotę na szybki numerek w toalecie centrum handlowego. Jako że siłownia mieściła się na jego ostatnim piętrze, wystarczyło tylko znaleźć kogoś na grindrze i zabrać się do działania.

Odezwał się akurat fajny dresik. No ładnie, widziałem go przed chwilą na siłowni jak wyciskał sztangę na ławeczce. Zajebisty, męski i przystojny chłopak, a ja myślałem że jest raczej heterykiem. W dodatku 19-latek. Lubię takich młodych.

Spotkaliśmy się przy ławce koło Footlockera. Zmierzyliśmy się wzrokiem i poszliśmy prosto w stronę męskiego kibla. Publiczne akcje bardzo mnie podniecały, bo wiedziałem że na pewno nie będziemy tam sami. To musiał być szybki i ostry numerek. Szybki spust w dupę czy lodzik i do widzenia, wypierdalać.

Na razie w toalecie nie było nikogo. O tej porze akurat w centrum handlowym nie było zbyt dużo ludzi. Niecierpliwie weszliśmy do kabiny z kiblem i zablokowałem drzwi. Było w niej nawet dość sporo miejsca. Chciało mi się lać, a on miał wpisane że lubi piss. No to niech ma cwel to co lubi. Opuściłem dresy, wyciągnąłem swojego ptaka z bokserek i naszczałem mu na ryja.

Podniecił się moim zdecydowaniem i zobaczył że jestem konkretnym skurwielem. Chuj szybko stanął mu na baczność. Strzepnąłem na niego resztki moczu i wepchnąłem mu całego kutasa do mordy.


Obrabiał go zajebiście. Znał się na rzeczy. Odpowiednio go poślinił, mocno zasysał go i stymulował ustami, pracował językiem, drażnił wędzidełko, a co jakiś czas brał go całego do gardła, albo wyciągał z mordy i chwilę trzepał. Chyba wyczuł co na mnie dobrze zadziała, bo nie mogłem opanować się od pojękiwania i sapania. Na pewno jeśli ktoś by wszedł zaraz do kibli, to byłoby mnie słychać.

- Kurwa, wystarczy tego robienia pały. Spuszczę ci się w dupie a nie w japie. - szepnąłem

Posłusznie klęknął tyłem do mnie, z głową nad sedesem, a ja klęknąłem za nim, jeszcze bardziej pośliniłem sobie chuja oraz jemu dziurę i szybkim ruchem wbiłem się po same jaja. Zaczął pojękiwać więc zatkałem mu ryja swoim czarnym TNem. Jebał naprawdę konkretnie po treningu.

Zacząłem ostro posuwać młodzika. Zwierzęca, prymitywna akcja. Chciałem tylko szybko zruchać mu dupsko i się porządnie spuścić. Przód tył przód tył. Nie mogłem się opanować i głośne klepanie o jego dupę było na pewno słychać w całej męskiej toalecie. Olałem to, liczyło się tylko ostro i głęboko wbijać mu chuja, nic więcej.

Ruchałem go na chama, brutalnie i bezwzględnie jak to przystało na rasowego geja drechola, a on w tym czasie trzepał swojego kutasa. Było mu naprawde dobrze. Wypinał dupsko tak, abym mógł go jak najlepiej i najszybciej zruchać. Byłem już coraz bliżej. Miałem ogromną ochotę wystrzelić całą zawartością swoich dużych jaj, którymi bezlitośnie obijałem się o jego dupsko. Może i krótko, ale niech cwel poczuje prawdziwą ostrą jazdę. Ja tu rządzę i jestem prawdziwym brutalnym samcem.

O tak, jebałem mu dupsko jak prawdziwy dres skurwiel. Tak jak lubię. Bez zbędnych ceregieli, po prostu konkretne zapinanie w dziurę. Proste i zdecydowane ruchy chujem w przód i w tył. Jego zajebiste dresy, pośladki i widok mojej długiej, grubej pały szybko i miarowo przesuwającej się i znikającej głęboko w jego rowie nakręciły mnie i rozpaliły do granic możliwości. Jestem zajebistym ogierem i ruchaczem. I mam idealną pałkę.


Jeszcze parę mocnych pchnięć w jego dupie. Nie ma zmiłuj. Jeszcze mocniej i szybciej. O taaak, ze mną nigdy nie ma taryfy ulgowej. Zawsze wchodzę brutalnie i ostro po same jaja, jak prawdziwy samiec. O tak kurwa, totalnie zgwałcę mu dupsko. Jeszcze trochę...... O taak kurwa, już bardzo blisko. Aaaahhh, jest idealnie...... przyjemność narasta... Teraz każdy ruch chujem wewnątrz jego rowa, każde potarcie i posunięcie w jego ciasnej dupie, to zajebiste uczucie.... Ooooooohhhh dochodzę........

Napiąłem się cały, mój chuj naprężył się, a ja gwałtownie wystrzeliłem w niego całym zgromadzonym ładunkiem spermy. Parę dużych tryśnięć. Ja pierdolęęę ale zajebiście... On spuścił się tuż po mnie. Było mu bardzo dobrze, czułem to. Zwalił sobie konia do końca i doszedł głośno sycząc z rozkoszy, a ja dalej brutalnie pchałem go jeszcze chwilę po tym jak doszedłem. Poczułem na chuju bardzo mocne skurcze, miał ze mną naprawdę silny orgazm. O kurwa, ale to było zajebiste.

Chyba byliśmy za głośno, ale jebać to, liczy się chwila. Liczy się zajebista szybka zwierzęca akcja. Wyciągnąłem chuja, podciągnęliśmy spodnie i otwieramy drzwi kabiny. Przy pisuarze jakiś młody chłopaczek, pewnie licealista, ostro i szybko trzepał sobie konia. Spojrzał się na nas mocno podniecony. Chyba nas podsłuchiwał i mu się spodobało. Mój partner od jebania szybkim krokiem podszedł do niego i wziął jego ptaka do mordy. Wystarczyło kilkanaście szybkich ruchów głową, aby chłopak był na granicy orgazmu. Gościu w końcu wyciągnął go z ust i strzepał młodzikowi do końca, kilkoma zdecydowanymi ruchami ręki.

Licealista, totalnie zaskoczony, doszedł z głośnym jękiem, strzelając na podłogę. Daleko trysnął, naprawdę niezły zasięg. Całą trójką ogarnęliśmy się trochę przy umywalkach, wyszliśmy z toalety i każdy w milczeniu rozszedł się w swoją stronę.

1 komentarz:

  1. Tez bym ci dal dupy i wyniuchal twoje jebiace najcze.

    OdpowiedzUsuń